Home | General | Wakacje w Polsce droższe od tych w tropiku?

Wakacje w Polsce droższe od tych w tropiku?

Taille de la police: Decrease font Enlarge font
image Wczasy nad Bałtykiem droższe niż za granicą

Organizatorzy wypoczynku w kraju przeoczyli szansę, jaką dało im osłabienie złotego. Nawet przy droższym o jedną trzecią niż przed rokiem euro - nasze polskie morze nie jest w stanie konkurować z Turcją, Grecją czy Egiptem. Suma kosztów urlopu nad Bałtykiem w wysokim standardzie przebija znacznie sumę kosztów w pięciogwiazdkowych hotelach nad Morzem Śródziemnym. Nawet o połowę!

Dwutygodniowy pobyt trzyosobowej rodziny na słonecznej greckiej riwierze kosztuje 4,1 tys. zł, a za dwa tygodnie w chmurnej Gdyni zapłacisz 13,2 tys. zł. To nie wytwór bujnej wyobraźni. Mimo kryzysu i słabego złotego nadal opłaca się wyjechać na wakacje do ciepłych krajów.

A opłaca się dlatego, że z powodu kryzysu biura podróży robią wszystko, by sprzedać zagraniczne wycieczki, nawet za bardzo niską cenę.

W pierwszym kwartale tego roku za granicę wyjechało 8,4 mln Polaków, czyli o ponad 20 proc. mniej niż w analogicznym okresie roku 2008. A ponieważ biura podróży przygotowały nawet o 20–30 proc. więcej ofert niż przed rokiem, to teraz muszą się ich pozbyć.

Spowolnienie gospodarcze na świecie, a tym samym mniejszy popyt na zagraniczne wojaże spowodował, że obroty niektórych biur, specjalizujących się w sprzedaży zagranicznych wycieczek, spadły w pierwszych miesiącach tego roku nawet o 50 proc. (jedne z największych spadków zanotowało biuro TUI). Najgorszy był luty, gdy liczba odwiedzających biura spadła niemal o połowę. Polacy niepewni tego, jaki latem będzie kurs euro i dolara, przestali kupować wycieczki na kilka miesięcy wcześniej. Gdy w latach poprzednich w pierwszym kwartale sprzedawała się nawet połowa letnich ofert. Dlatego niektórym mniejszym biurom groziło nawet bankructwo.

– Nagle okazało się, że jest dużo większa podaż niż popyt. Oferty touroperatorów nie przystawały do kryzysowej rzeczywistości, trzeba było zmniejszać liczbę miejsc w samolotach i sprzedawać, co się da i za ile się da – przyznaje Jacek Dąbrowski, dyrektor ds. finansowych w Triadzie. Szacuje, że z powodu globalnego kryzysu rynek zagranicznych wyjazdów skurczy się w tym roku o 20–25 proc.

Koszt pobytu w kraju i za granicaAle to, co dla touroperatorów było i jest zmorą, dla nas – ich klientów – może być nie lada gratką. Bo np. trzyosobowa rodzina w lipcu i sierpniu zapłaci za 14 dni pobytu w trzygwiazdkowym hotelu Vaves w egipskiej Hurghadzie jedynie 5,1 tys. zł, mając wliczone w cenę śniadania i obiadokolacje.

Taki sam pobyt w gdańskim hotelu Bartan kosztować będzie taką rodzinę już 2 tys. zł więcej, czyli 7,1 tys. zł.

Im wyższy standard hoteli, tym większa jest przepaść cenowa między Polską i zagranicą – np. dwutygodniowy pobyt w luksusowym hotelu Bryza w Juracie kosztuje 13,5 tys. zł, podczas gdy za podobny standard w hotelu na słonecznej greckiej wyspie Rodos zapłacimy 6,6 tys. zł.

Według przedstawicieli polskich biur podróży i organizacji turystycznych drożyznę w polskich kurortach można wytłumaczyć przede wszystkim sezonowością. Właściciele naszych hoteli, pensjonatów czy hosteli zarabiają głównie przez dwa letnie miesiące, podczas gdy hotelarze w południowych krajach Europy i północnej Afryce mają obłożenie niemal przez cały rok.

– To jest podstawowa przyczyna różnic w cenach. Czysta logika biznesowa nakazuje zwiększenie ceny, jeśli chce się zarobić. U nas zarabia się latem, gdy jest szansa na ładną pogodę, w tej kategorii nie możemy niestety konkurować z krajami basenu Morza Śródziemnego – tłumaczy Katarzyna Draba, rzeczniczka Polskiej Organizacji Turystycznej.

Dodaje, że organizacja planuje kampanię zachęcającą Polaków do wypoczynku w kraju już od początku kwietnia do końca października, nie tylko w długie weekendy. Wszystko po to, by wydłużyć sezon, co może zmusić właścicieli hoteli i pensjonatów do obniżki cen.

–Ale powinniśmy też wykorzystać fakt, że do chłodnej Polski przyjeżdżają np. Hiszpanie czy Włosi i zachwycają się świeżą zielenią naszych lasów czy łąk. Nie wszyscy turyści z zasobnym portfelem szukają gorących plaż i słońca.

Dla obcokrajowców ceny w polskich kurortach są wygórowane, nasza waluta osłabła średnio o 30 proc. od ubiegłego lata, co oznacza, że o tyle tańsze są wakacje w Polsce dla Niemców, Francuzów czy Hiszpanów ale mimo to jest za drogo i liczba zagranicznych gości odwiedzających Polskę zmalała w porównaniu z ubiegłym rokiem o jedną piątą!

Z kolei działające w Polsce biura podróży oferujące zagraniczne wyjazdy biją się o Polaków i liczą na to, że dzięki rekordowym obniżkom cen uda im się sprzedać przynajmniej tyle samo wycieczek co w ubiegłym roku.

Mogą się jednak przeliczyć, bo Instytut Turystyki szacuje, że w tym roku Polacy przekroczą granicę 7 mln razy, czyli 600 tys. mniej niż w 2008 roku. – A taniej na razie nie będzie – przekonuje Tomasz Domżalski z portalu turystycznego Easygo.pl. Polakom, którzy wybierają się na wakacje, radzi jak najszybszą rezerwację, bo ciekawe oferty szybko znikają.

plazowykryzys3_114536110.jpgNie wszyscy eksperci są tego samego zdania. Wielu z nich twierdzi, że bogata oferta atrakcyjnych wyjazdów last minute będzie dostępna także w wakacje. – W tym roku Polacy zrezygnowali z kupowania wycieczek z wyprzedzeniem ze względu na niepewną sytuację na rynku pracy – mówi Dawid Sadulski, menedżer portalu turystycznego Travelplanet.pl, który oferuje wycieczki największych biur podróży w Polsce. Od stycznia do kwietnia wartość sprzedanych wyjazdów spadła w tym portalu o 14 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym.

Ale lato może odmienić sytuację, bo od lat Polacy najczęściej wyjeżdżają za granicę w lipcu i sierpniu. Ceny są niebywale kuszące – na przykład tydzień we Włoszech nad Adriatykiem na początku czerwca w trzygwiazdkowym apartamencie z własnym wyżywieniem kosztował tylko 350 zł od osoby.

Do wyjazdów mogą zachęcić Polaków także wyjątkowo tanie bilety lotnicze. To efekt nasilającej się walki o pasażerów między przewoźnikami, którzy w sytuacji kryzysowej chcą przyciągnąć do siebie jak najwięcej klientów. Dlatego już za 300–400 zł można przez całe wakacje kupić tani bilet lotniczy do miast na południu Europy. Dzięki ostatnim promocjom znacznie spadły ceny przelotów, także u tradycyjnych przewoźników, np. w Locie i Lufthansie. Wystarczy zajrzeć do sieci: z danych serwisu eSKY.pl wynika, że w tym roku średnia cena biletu wynosi 379 zł, ok. 70 zł mniej niż rok temu. Bilety Autokarowe

Rss

Commentaires (0 posté):

Postez votre commentaire comment

Entrez le code que vous voyez dans l'image s'il vous plait:

  • email Envoyer par email à un ami
  • print Version imprimable
  • Plain text Texte complet
Notes
Naviguer dans les archives
first first Mars, 2010 first first
Di Lu Ma Me Je Ve Sa
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31
Estimez cet article
5.00
765
Powered by WirtualnaFrancja.com 2008