Terroryści na pokładzie rozbitego Airbusa A330
Nazwiska dwóch terrorystów z francuskich kartotek znaleźli agenci na liście pasażerów Airbusa 330, którego szczątki odnaleziono w Atlantyku. Jak na razie odkrycie to nie zmieniło głównej hipotezy, że przyczyną katastrofy była awaria systemu komputerowego, ale służby nie wykluczają też ingerencji terrorystów.
Według dziennikarzy Sky News po tym, gdy DGSE (Direction Générale de la Sécurité Extérieure), francuski odpowiednik MI6 czy CIA, otrzymał informacje w sprawie, do Brazylii natychmiast wysłano agentów.
Wszystko dlatego, że nazwiska, na które na liście pasażerów trafiło DGSE, widnieją także na liście poszukiwanych przez Republikę Francji groźnych terrorystów. Obaj pasażerowie są traktowani jako zagrożenie dla kraju, jednak szczegółowe dane dotyczące ich tożsamości są niejawne.
Jak powiedział "L'Express" informator pracujący dla francuskiego wywiadu, oba nazwiska "są istotne dla śledztwa". Według Sky News, agencja sprawdza dokładne daty urodzin mężczyzn. Istnieje możliwość, że oba nazwiska są po prostu wielkim zbiegiem okoliczności, jednak informator gazety podkreśla, że atak terrorystyczny jest brany pod uwagę.
W ciągu ostatnich miesięcy Francja otrzymała bardzo wiele gróźb od organizacji terrorystycznych, zwłaszcza po tym, gdy jej wojsko wkroczyło do Afganistanu.
Francuscy śledczy rutynowo badali pasażerów tragicznego lotu AF447. Wśród nich trafili jednak na nazwiska terrorystów, którzy wpisani są na listę "zagrażających bezpieczeństwu Republiki". W chwilę po ogłoszeniu tego odkrycia, do Brazylii zostali wysłani agenci francuskiego wywiadu.
Obaj terroryści to muzułmanie. Jak twierdzą Francuzi, nie można wykluczyć przypadkowej zbieżności nazwisk, ale przyznają, że byłby to wyjątkowo okrutny zbieg okoliczności.
Zamach?
Odkrycie nazwisk nie zmieniło na razie oficjalnych hipotez wypadku. Wciąż uważa się, że nastąpił wskutek awarii systemów komputerowych. Śledczy zaznaczają jednak, że nie wykluczają także aktu terrorystycznego.
Na pokładzie samolotu, który rozbił się na Atlantyku w nocy z 31 maja na 1 czerwca, znajdowało się 228 osób ponad trzydziestu narodowości, przede wszystkim Francuzi, Brazylijczycy i Niemcy. Było tam także dwóch Polaków.
Okręt podwodny pomaga w poszukiwaniach
W rejon katastrofy przypłynął już francuski atomowy okręt podwodny "Emeraude", który ma pomóc w poszukiwaniach czarnej skrzynki samolotu.
Jak wyjaśnił w radiu France Info rzecznik armii francuskiej Christophe Prazuck, "Emeraude" z 72- osobową załogą jest wyposażony w niezwykle czułe sonary, które mają wykryć sygnały dźwiękowe czarnych skrzynek samolotu, nadawane na ogół przez miesiąc od wypadku.

Sztab francuskiej armii podkreśla jednak, że szanse na odnalezienie rejestratora danych lotu są niewielkie. - Będziemy potrzebowali bardzo dużo szczęścia, gdyż nie znamy dokładnego miejsca katastrofy, ale mimo to trzeba podjąć tę próbę - wyjaśniali już w ubiegłym tygodniu przedstawiciele francuskiej armii.
Szanse na znalezienie czarnych skrzynek niewielkie
Pod koniec tygodnia poszukiwania czarnych skrzynek wesprą także dwa amerykańskie urządzenia nasłuchowe, wysłane przez Pentagon. Mogą one odbierać sygnały nadawane przez czarne skrzynki z głębokości do 6100 m.
Jeśli uda się zlokalizować rejestratory, do ich wyłowienia posłużą trzy roboty podwodne z francuskiego okrętu "Pourquoi pas", który ma przybyć na miejsce akcji w czwartek.
Można tylko w tej chwili przypuszczać, jakie są przyczyny katastrofy, ale ja sadzę, że na pokładzie samolotu wybuchła bomba - mówi kpt. Marian Nowotnik. Jak dodaje natychmiastowy moment wybuchu i rozhermetyzowanie nie pozwoliły pilotom na wysłanie radiogramu.
Jak zaznacza mało prawdopodobne wydają się przyczyny katastrofy, o których mówią Francuzi. Według niego samolot wyposażony był w sprzęt elektroniczny i specjalne radary, które pozwoliłyby pilotowi na ominięcie zagrożenia - w tym burzy z silnymi piorunami.
Także Wojciech Łuczak, wydawca "Skrzydlatej Polski" przyznaje, że na razie wszystkie wersje są możliwe. - Wciąż jest za mało informacji, by mówić o konkretach - mówi Łuczak. Jak dodaje, jedna z hipotez głosi, że podczas lotu samolot wleciał w strumień gorącego i zimnego powietrza i doszło do rozszczelnienia zbiorników paliwa, następnie w maszynę uderzył piorun i samolot zaczął się palić. Druga teoria głosi, że doszło do tak nieszczęśliwego wyładowania, w wyniku którego rozpadła się konstrukcja maszyny.
Specjalistyczny sprzęt
Jednak, jak przyznają piloci, samoloty tego typu jak Airbus wyposażone są w specjalistyczny sprzęt i takiego typu zdarzenia są mało prawdopodobne. - Przechodziłam przez burzę, gdzie były olbrzymie turbulencje, samolot ma radar i pilot widzi na jakie szerokości może się wychylić, by je ominąć - mówi kpt. Nowotnik. Jak dodaje ten Airbus ma bardzo dobry radar.
Według ekspertów niemożliwe jest także, aby w samolocie uszkodzony był pomiar lotu. Jak zgodnie dodają, gdyby taka usterka nastąpiła pilot podczas śródlądowania nie dostałby zgody na dalszy lot.
Jeśli zaś chodzi o lawinę komunikatów, jakie tuz przed zniknięciem z radarów wysłał francuski samolot, to jak mówi kpt. Nowotnik zgodnie z jego teorią, kiedy wystąpił wybuch, to te elektroniczne narzędzia wysyłają sygnał o odmowie działań.
Sekcja zwłok pomoże rozwiązać zagadkę
Jak podkreślają specjaliści, odnalezienie ciał jest ważnie nie tylko dla rodzin ofiar, ale i dla śledztwa, które ma określić przyczyny katastrofy. Mary Schiavo, była inspektor generalna amerykańskiego Departamentu Transportu mówiła w sobotę dla CNN: - Nawet jeśli nie znajdą już nic więcej, to wydobyte do tej pory ciała i szczątki maszyny mogą dać istotne wskazówki co do przyczyn katastrofy.
Sekcja zwłok miałaby przeciąć dyskusję czy w samolocie nastąpił wybuch czy też nie. Według Schiavo, jeśli w płucach ofiar będzie woda, będzie to oznaczało, że samolot runął do oceanu nie eksplodując wcześniej w powietrzu.
Szukają wszystkiego, wszystkimi siłami
Zwłoki zostaną przewiezione do miasta Recife, a tam zostaną przebadane. Jak poinformował oficer Ramon Cardoso na specjalnej konferencji prasowej, 25 ciał jest już transportowanych okrętem Bosisio. Jak z kolei donosi CNN, część zwłok już przetransportowano śmigłowcami na ląd.
| Di | Lu | Ma | Me | Je | Ve | Sa |
| 1 | 2 | 3 | 4 | |||
| 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 |
| 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 |
| 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 |
| 26 | 27 | 28 | 29 | 30 |



Add to Any
del.icio.us
Digg
Facebook
Google
Myspace
Windows Live Favorites
Yahoo MyWeb



Commentaires (0 posté):
Postez votre commentaire